Wspomnienia śląskich tradycji, smaków i dawnych wydarzeń z historii wsi
W piątkowy wieczór dn. 23 października w sali restauracyjnej u Lidii Schroll spotkali się znawcy śląskich kulinariów i tradycji, smakosze wieprzowiny i osoby zainteresowane historią wsi. Wydarzenie pod nazwą "Święto Krupnioka" zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Miłośników Krasiejowa i dofinansowane zostało z Budżetu Gminy Ozimek. Koordynatorem spotkania były Panie Klaudia Kula i Joanna Korzeniec. Na wstępie Pan Werner Klimek - członek SMK przywitał zaproszonych gości: Burmistrza Ozimka Mirosława Wieszołka, Wiceburmistrza Marcina Widerę, redaktora WO Janusza Dziubana, Radnych Gminy Ozimek Michała Liberę i Marcina Golomba i opowiedział o śląskiej tradycji świniobicia na opolskiej wsi i różnorodności wyrobów, do produkcji których wykorzystywano prawie wszystkie części świniaka.
Następnie odbyła się degustacja przygotowanych przez Pana Artura smacznych wyrobów. W kolejce do kromek z fetem, Presswurstu, golonek, krupnioków i zemloków, galertu i Welfleischu ustawili się wszyscy uczestnicy imprezy i zaproszeni goście. Smak pasztetu z żurawiną, czyli Leberwurstu na długo pozostanie w naszych ustach. Oczywiście nie mogło zabraknąć termosów z gorącą i doskonale doprawioną Fleischsuppą, czyli zupą mięsną. Pomysł Święta Krupnioka był bardzo trafiony i spotkał się z entuzjazmem mieszkańców. Pani Lidia w jakiś elastyczny sposób rozszerzała listę gości, choć sala restauracyjna ma swoją ograniczoną pojemność, co też musimy zrozumieć.
Po konsumpcji zebrani mogli zobaczyć fragmenty filmu z 700-lecia Krasiejowa dzięki uprzejmości Pana Piotra Szuberta, który udostępnił archiwalne materiały wybrane i podane w skróconej wersji przez Pana Arnolda Bolcka. Wróciliśmy wspomnieniami do parady samochodów strażackich z całej gminy Ozimek, które przyjechały na tą uroczystość, wysłuchaliśmy przemówień powitalnych, występów zaproszonych artystów i nasz Frauenkabarett na czele z Panią Marią Warzechą. Zobaczyliśmy jak nasi dwaj mieszkańcy Piotr Szubert i Krzysztof Koźlik potrafią pięknie, na wzór bawarskich pasterzy, jodłować. Przerywnikami w projekcji były prezentacje dawnych i tegorocznych dożynek, które niedawno świętowaliśmy, przygotowane przez Sylwię Widawską. Dziękujemy Pani Lidii i Panu Arturowi za ładne udekorowanie sali, smakowite wyroby wędliniarskie, mięsne i garmażeryjne dostępne w wyeksponowanym na tę okoliczność miejscu. Atmosfera podczas tego wieczoru była nieco refleksyjna, bo przypominała o upływającym czasie, o tradycji, która rzadko bywa już pielęgnowana w naszych domach ze względu na przepisy unijne, ale wybitnie kulinarna oraz emocjonalna, bo pokazała zupełnie odmieniony i nowoczesny Krasiejów.
S. Widawska
Zdjęcia J. Dziubana na FB WO kliknij