Odkrycia paleontologiczne

Wszystko zaczęło się od przypadku

Wszystko zaczęło się od przypadku.

Jako odkrywcę kości trzeba uznać pana dr Krzysztofa Spałka, który to w 1986 roku jako uczeń drugiej klasy liceum, a zarazem mieszkaniec Krasiejowa odkrył pierwsze szczątki w wyrobisku gliny. Szczątki, które wówczas znalazł pokazał swojej nauczycielce biologii, ale ona nie wiedziała, co o tym sądzić, jak je zidentyfikować. Pan K. Spałek jednak szukał kości dalej i tworzył własną kolekcję. Znalazł ich około 30 kg. Nie pamięta wszystkich tylko te wyjątkowe jak: ogromną szczękę z pełnym uzębieniem, pojedyncze zęby wielkości 10 cm, kręgi: ogonowe, piersiowe, szyjne... dr K. Spałek oddał skamienieliny do Zakładu Paleontologii Uniwersytetu Wrocławskiego, w zakładzie trwały właśnie zmiany personalne. Kości zaginęły a o prowadzeniu ewentualnych badań w Krasiejowie nikt nie chciał, lub nie umiał nic powiedzieć.

Profesor J. Dzik oglądał podobne stanowisko triasowe na jednym z wyrobisk w Strzelcach Opolskich, kiedy napotkany przez niego kolega po fachu Robert Niedźwiedzki z Wrocławia rzucił mimochodem uwagę o podobnym stanowisku znajdującym się w Krasiejowie.

Ciekawość zwyciężyła nad zmęczeniem. Pojechałem do Krasiejowa i zdałem sobie sprawę, ze jestem w miejscu, jakiego jeszcze w Europie nie odkryto...”

Znalazł czaszkę fitozaura – pierwszą, na jaką natrafiono w Polsce. Dotąd nie wiedziano, czy zwierzęta te występowały na terenie dzisiejszej Polski. Najbliżej znaleziono ich szczątki w Niemczech:

w Bawarii, we Frankonii, w Badeni – Wirtembergii. Także w Maroku, Teksasie i Indiach. No i teraz w Polsce, w Krasiejowie, na Opolszczyźnie. Profesor zatracił poczucie czasu. Chodził po osypisku iłów i wyciągał z nich, lub podnosił spod nóg kolejne skamieniałości. Dobrze zachowane. W Niemczech takie kości zostały zachowane w piaskowcach, gdzie łatwo o erozję. Wapienna otoczka z Krasiejowa działała natomiast jak środek konserwujący.

Co się czuje, gdy dociera do nas świadomość ogromu poczynionego odkrycia? Nie przesadzajmy. W nauce wiele rzeczy jest możliwych. I do wszystkiego trzeba mieć spory dystans” – twierdzi profesor

A jednak nie potrafi zapanować nad emocjami, gdy opowiada o szczątkach, które leżą przed nami. Mówi z pasją, w powietrzu kreśli rękoma kształty tych partii ciała zwierząt, do których nie skompletowano jeszcze szkieletów.

Jednym z ciekawszych znalezisk jest szkielet młodego fitozaura. Czaszka, łopatka, żebra, tarcze kostne, przednia kończyna. Niezwykle ciekawe jest ułożenie tego szkieletu – sugeruje, że młody fitozaur był zjedzony przez jakiegoś większego kręgowca, a szkielet zalegał w żołądku.

To, co znajdujemy nie jest świadectwem życia, tylko świadectwem śmierci” – mówi profesor.

Z najwyższych półek młody magistrant Tomasz Sulej ściąga prawdziwe skarby. Między innymi zabezpieczony w gipsie fragment kręgosłupa fitozaura, który miał około 4 m. długości. Kręgosłup znajdowano w kawałkach, następnie skompletowano je i zabezpieczono w odlewie. Do wykonania odlewu poza gipsem potrzebna jest gaza. Ale w Krasiejowie nie było apteki. Był za to sklep z firankami. Spod bezcennego kręgosłupa wystaje więc elegancka krasiejowska firanka.

Są tu też kości czaszkowe fitozaura, które mierzą grubo ponad pół metra i świadczą, że sama czaszka musiała mieć z metr.

To było podczas jednego z moich pobytów w Krasiejowie. Wraz z kolegą zbieraliśmy kości. W szarych iłach zauważyłem fragment czegoś większego, myślałem, że to będzie kość długa i wystarczy w ostatnim dniu naszego pobytu w Krasiejowie ją poluzować i wyciągnąć” – mówi Tomasz

Wydobycie kości pozostawiono więc sobie... „na deser”. To miała być ostatnia czynność przed powrotem do Warszawy.

W piątek około południa zacząłem ściągać wierzchnie warstwy osadów i gdy odkryłem ornamentykę kości zdałem sobie sprawę, że to coś większego, niż uprzednio myślałem. Obok tej czaszki znalazłem cały – a to rzadkość – międzyobojczyk, który jest odpowiednikiem mostka... Ta ogromna tarcza o bardzo delikatnej kości, zwykle się odłamującej. Nie mieliśmy dotąd całego międzyobojczyka. Odkrywaliśmy dalej: żuchwę i jeszcze jedną czaszkę. To przypominało efekt domina. Ledwo skończyliśmy prace nastał zmrok. O powrocie do Warszawy nie było mowy, wróciliśmy do hotelu w Ozimku, ku zdumieniu wszystkich, bo nasze pokoje były już dawno posprzątane.”

Kompletowanie kości i układanie ich w szkielet wymaga wręcz benedyktyńskiej cierpliwości. W przypadku jednej ze szczęk fitozaura z Krasiejowa trzeba ją było skompletować z około dwustu znalezionych koło siebie kawałeczków kostnych.

To jest jak układanie puzzli. Tylko frajda większa” – mówią zgodnie Jerzy Dzik i Tomasz Sulej.



Skąd one się wzięły?

To musiało być tak: dwieście osiemdziesiąt milionów lat temu współczesne kontynenty były połączone w wielki lad, a miejsce zwane dziś Krasiejowem było bagnistym terenem leżącym na brzegu jeziora o gabarytach współczesnych mórz.

Jezioro zaczynało się pod Krasiejowem, a kończyło pod dzisiejszym Olsztynem. Na zachód sięgało aż do dzisiejszej Francji” – mówi profesor

Dlatego ląd ten zamieszkiwały zarówno zwierzęta lądowe jak i wodne. Były sporych rozmiarów, sięgały nawet 5 m wysokości lub długości. Ale nie były tak gigantyczne jak prawdopodobnie – kredowe dinozaury z Teksasu, które mierzyły nawet 30 metrów. Przy czym „teksańczyk” w porównaniu z dinozaurami z Krasiejowa był smarkaczem, żył raptem 67 milionów lat temu.

Panowały wysokie temperatury charakterystyczne dla atmosfery okołorównikowej. Ląd porastały lasy z paproci nasiennych wysokich na kilka metrów i z gigantycznych jałowców i sekwoi mierzących około 20 metrów wysokości. Gady i płazy mięsożerne oddawały się łowom, czasami zadowalały się padliną. Ich roślinożerni krewniacy mieli bardzo nieciekawą dietę: musieli zadowolić się gigantycznymi igłami. A że coś takiego trudno strawić – zwierzęta łykały też, tak jak współczesne ptaki, kamienie. Te zaś w żołądku miażdżyły treść pokarmową i sprawiały, że była ona łatwiej strawna. Także w Krasiejowie znaleziono kilka wspaniale wygładzonych kamieni, które z pewnością wspomagały pracę żołądka na przykład dinozaura.

W jeziorze były silne prądy. To właśnie one zanosiły szczątki nieżywych zwierząt w jedno miejsce, zamieniając miejsce to w specyficzne cmentarzysko. Dlatego w Krasiejowie można znaleźć szkielety ryb, gadów, płazów z różnych okresów triasu.

 

Kości na cement...

Grzech zaniechania – tak można nazwać mroczny wątek historii wykopalisk z Krasiejowa. Rzecz w tym, że kości prehistorycznych zwierząt z czasów triasu znajdowano w Krasiejowie już w latach osiemdziesiątych. Sądząc po tym, co opowiada dr Krzysztof Spałek z Uniwersytetu Opolskiego, znaleziska z lat 80. były w doskonałym stanie. Krzysztof Spałek – jako licealista – znajdował wielkie szczęki z kompletnym uzębieniem. Potem – jako student Uniwersytetu Wrocławskiego – przekazał je do Zakładu Paleontologii. I nigdy więcej ich nie zobaczył.

Profesor J. Dzik nic nie wie o kościach z Uniwersytetu Wrocławskiego. Słyszał natomiast, ze część znaleziska trafiła do kolekcjonerów za granicą. W tym czasie w Krasiejowie wciąż wydobywano skały wapienne i przerabiano je na cement. Ile kości także przerobiono na cement?

Dlaczego sam profesor Dzik trzymał efekty swych badań w tajemnicy od 1993 roku?

Proszę spojrzeć na te setki kilogramów materiału, jaki badamy i jaki przywieźliśmy zaledwie z paru wypraw do Krasiejowa. Te kości nas po prostu zasypały. Jedynym mym pomocnikiem był pan Sulej i to na nim spoczywał cały ciężar zadania. Trzeba było kości dokładnie zbadać, a nie poprzestać na jednej czy dwóch czaszkach. A na to potrzebowaliśmy czasu. Poza tym - to jest nauka. Nie można publikować czegoś, co do czego nie mamy pewności. Najważniejsze, aby teraz nie zaprzepaścić odkryć z Krasiejowa.

(Wykorzystano fragmenty  artykułu pt."Puzzle z kości dinozaura" autorstwa Ewy Bilickiej zamieszczonego w wydaniu  NTO  z dn. 11 lutego  2000r.)



OBÓZ JURAJSKI”     ( NTO, lipiec 2000)

Na wyrobisku w Krasiejowie pracowało 15 osób (dane z 5 lipca 2000). Są to studenci z uniwersytetów: Warszawskiego, Opolskiego, Wrocławskiego i Śląskiego oraz z Politechniki Śląskiej. Zespołem dowodzi profesor Jerzy Dzik z Polskiej Akademii Nauk. Zainteresowanie studentów naszymi pracami przeszło wszelkie oczekiwania – cieszy się z dużej frekwencji wśród uczestników obozu profesor Dzik. Kubuś (gad naczelny sprzed ponad dwustu milionów lat) to najwspanialsze, jak dotąd znalezisko grupy studentów i młodych naukowców. Znaleźć dinusia – to hasło przewodnie młodych ludzi obozujących w Krasiejowie.

O jest, jest! – krzyczą Ewa Barycka i Michał Brodacki i niemal nurkują w iły na stromej skarpie – byle tylko z jak najmniejszej odległości zobaczyć to, co właśnie odkryli. Osoby postronne nic nie rozumieją z pełnych emocji okrzyków wydawanych na widok paru kamyczków.

- Przecież wyraźnie widać, że to nie są kamyczki – irytują się studenci

Kości mają swoje imiona:

Ewa – to piękna, świetnie zachowana czaszka metapozaura. Duma Błażeja z Uniwersytetu Warszawskiego. Ewa ma wyraźnie  zarysowane oczodoły i nozdrza.

- Ewa to piękne imię! A poza tym, mamy w naszym gronie sympatyczną koleżankę o imieniu Ewa. Stąd nazwałem swoje znalezisko na jej cześć – mówi Błażej. Za kilka dni pojedzie szukać dinozaurów na pustyni Gobi...

Kubuś – to niemal kompletny szkielet najprawdopodobniej aetozaura, podobnego nieco do fitozaura, ale – w odróżnieniu od niego– żyjącego na lądzie. Należał do tak zwanych gadów naczelnych.

- Gdy stuknąłem młotkiem w osady, rozległ się charakterystyczny dla naruszonej kości dźwięk. Wszyscy wskoczyli do dziury, gdzie kopałem. Powolutku odkrywaliśmy ten szkielet – mówi Michał Brodacki z Uniwersytetu Opolskiego.

Gepetto – kość nazwana tak przez swoją odkrywczynię Aleksandrę Stypę z Politechniki Śląskiej – miłośniczki Pinokia.

 

(NTO Autor: Ewa Bilicka)

 

KOLEJNY  OBÓZ  PALEONTOLOGICZNY  2001

18 czerwca 2001 roku zaczął się w Krasiejowie kolejny sezon wykopaliskowy. Ponownie przybyli studenci chętni do prowadzenia prac.

19 czerwca odnaleziono kompletne czaszki i duże fragmenty metopozaura (przodków współczesnych żab)  Zwierzęta te żyły w późnym triasie, miały długość około 2.5 m i należały do płazów tarczogłowych.

 

STOWARZYSZENIE „DINOPARK"

W roku 2003 z inicjatywy władz Województwa Opolskiego. gminy Ozimek i  gminy Kolonowskie założono Stowarzyszenie „Dinopark”, celem którego było doprowadzenie do zagospodarowania i przeznaczenia do użytkowania terenu wykopalisk paleontologicznych w Krasiejowie z uwzględnieniem funkcji naukowo - badawczej, muzealno - wystawienniczej i rekreacyjnej oraz rozwoju infrastruktury technicznej. Jednym z ważniejszych zadań zrealizowanych w Krasiejowie przez Stowarzyszenie „Dinopark” było wybudowanie Pawilonu Paleontologicznego  na terenie wykopaliska przy pomocy finansowej pochodzącej z  Kontraktu Województwa Opolskiego.




PREMIERA FILMU DINOZAURY Z KRASIEJOWA

4 grudnia 2005r. w kościele parafialnym pod wezwaniem Św. Małgorzaty odbyła się premiera filmu dokumentalnego pt. „Dinozaury z Krasiejowa”. Scenariusz filmu napisała Teresa Kudyba , zaś zdjęcia  wykonał Mariusz Przygoda. Film powstał na zlecenie Stowarzyszenia Miłośników  Krasiejowa, a dofinansował go Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego. Dzięki sponsorowi – Cementowni Górażdze 500 kopii tego filmu wraz ze scenariuszem zajęć edukacyjnych w Muzeum Paleontologicznym autorstwa Sylwii Widawskiej  trafiło do szkół ponadpodstawowych.

Na premierę filmu przybyło wielu zaproszonych gości: poseł na Sejm Ryszard Galla, wicemarszałkowie województwa: Ewa Rurynkiewicz i Józef Kotyś, władze UGiM Ozimek: Jan Labus, Marek Korniak, przedstawiciel PAN z Warszawy – prof. Jerzy Dzik, przedstawiciele Kuratorium Oświaty w Opolu i cementowni Górażdże, dyrektorzy szkół. Projekcję poprzedził koncert muzyki poważnej w wykonaniu Moniki Skibińskiej oraz Stanisława Rewieńskiego.

Film ukazuje wydarzenia geologiczne, rozwój świata organicznego i zmiany klimatyczne przed 230 miliony lat na terenie naszego regionu. Będzie z pewnością bardzo dobrą pomocą dydaktyczną.

 

NAGRODZENI W KONKURSIE „OPOLSKA MARKA”.

Film T. Kudyby I M. Przygody „Dinozaury z Krasiejowa” zdobył w grudniu 2005 roku tytuł laureata w konkursie „Opolska Marka” w kategorii – usługa.

Autorka scenariusza przygotowuje reportaże dla niemieckiej telewizji. Opolskim widzom znana jest z filmów o regionie takich jak: „Pałac w Morowie”, Edith Stein – śląska święta, „Nasze opolskie”, który w roku 1999 został Najlepszym Produktem Opolszczyzny.  

 



STOWARZYSZENIE "DINOPARK" ROZWIĄZANE

W dniu 26 listopada 2012r. odbyła się w Urzędzie Marszałkowskim konferencja naukowa zorganizowana przez Uniwersytet Opolski i Stowarzyszenie „Dinopark”, która była podsumowaniem dziewięcioletniej działalności  naukowo – edukacyjnej prowadzonej w latach 2003-2012. 

Dnia 31.10. 2012 Stowarzyszenie zakończyło swą działalność i uległo rozwiązaniu.

 

KONFERENCJA NAUKOWA: „Stowarzyszenie Dinopark - podsumowanie  działalności naukowo-edukacyjnej w latach 2003- 2012”.

 W dniu 26.11.2012r. odbyła się w Urzędzie Marszałkowskim konferencja naukowa zorganizowana przez Uniwersytet Opolski i Stowarzyszenie „Dinopark”, która była podsumowaniem dziewięcioletniej działalności  naukowo – edukacyjnej prowadzonej w latach 2003-2012.  Jak wiemy dn. 31.10.2012r. Stowarzyszenie uległo rozwiązaniu. Podczas konferencji były wygłoszone interesujące referaty na temat  aktualnego stanu  wiedzy dotyczącej prac wykopaliskowych w Krasiejowie. Naukowcy reprezentujący ośrodki uniwersyteckie i Polską Akademię Nauk zaprezentowali dotychczasowe  wyniki badań. Krasiejowskie skamieniałości stały się przyczynkiem napisania kilkunastu prac magisterskich i kilku rozpraw doktorskich.

Gminę Ozimek reprezentowali Burmistrz Marek Korniak, członkowie Stowarzyszenia „Dinopark”: Krzysztof Koźlik,  Jędrzej Mościński i Brygida Liberka oraz Sylwia Widawska- członek Stowarzyszenia Miłośników Krasiejowa.

Na wstępie zebranych przywitała prof. UO dr hab. Elena Jagt – Yazykova, następnie głos zabrali: Tomasz Kostuś - przewodniczący Stowarzyszenia „Dinopark” podsumowując działalność organizacji i prezentując film poświecony w/w tematowi oraz poseł Ryszard Galla - pierwszy przewodniczący Stowarzyszenia, który mówił min. o trudnych początkach związanych z zagospodarowaniem wyrobiska i zaadoptowaniem go na potrzeby edukacyjno – wystawiennicze.

Panel wykładowy II poprzedziło wystąpienie dr Andrzeja Boczarowskiego, który omówił udział Stowarzyszenia DELTA w komercjalizacji znaleziska.

Dr Robert Niedźwiedzki  z Uniwersytetu Wrocławskiego przedstawił historię  górnictwa i odkrycia kręgowców triasowych w Krasiejowie oraz skutki, jakie to wydarzenie spowodowało w świadomości społecznej  mieszkańców wsi i gminy.  

Prof. Jerzy Dzik  z  PAN skoncentrował się na  liście odkrytych do tej pory w Krasiejowie gatunków, które są nam już  znane  oraz na zupełnie nowym gatunku małża Silesunio parvus (gatunek pośredni między  małżami morskimi a dzisiejszymi słodkowodnymi skójkami) i skorupiaku Opolanka ornata. Do nazwania pozostał odkryty na stanowisku dokumentacyjnym chrząszcz. W opracowaniu naukowym pozostaje jeszcze szybujący  gad o prawdopodobnej pozycji ewolucyjnej. W Krasiejowie, jak zauważył prof. Jerzy Dzik, odnaleziono ponadto szczątki nieznanych do tej pory zwierząt.

Prof.  Grzegorz Racki z Uniwersytetu Śląskiego poinformował min. o  realizacji w Krasiejowie przez  Instytut Nauk Geologicznych PAN  interdyscyplinarnego projektu pt. „Ewolucja środowisk lądowych  kajpru Górnego Śląska jako biotopów kręgowców”. Celem tego grantu jest lito- i chemiostratygrafia, która pozwoli wyjaśnić kwestię kontrowersji dotyczących wieku krasiejowskiej fauny.

Prof. Joachim Szulc z Uniwersytetu Jagiellońskiego przedstawił na podstawie przeprowadzonych badań (w tym wierceń sięgających 20 m poniżej wyrobiska) tezę o tym, że osady występujące w Krasiejowie są w większości paleoglebami typowymi dla półsuchego klimatu gorącego, z dwoma porami roku - wilgotną i suchą. Gleby te, nazywane vertisolami, były rozmywane w czasie epizodów katastrofalnych opadów deszczu, po których tworzyła się sieć efemerycznych, rwących strumieni, które po krótkim czasie zanikały. Podobne warunki panują dziś m.in. w Australii i Teksasie, gdzie wskutek pęcznienia czerwonych gleb ilastych (vertisoli) w czasie pory wilgotnej, tworzy się powierzchnia złożona z wybrzuszeń i zagłębień, w których to zagłębieniach zbiera się woda, formując efemeryczne niewielkie stawki i bajora. Prof. Szulc  udowodnił brak osadów typowych dla środowiska jeziornego, a tym samym odrzucił pogląd o istniejącym tutaj wielkim jeziorzysku. Jednocześnie na podstawie danych izotopowych określił wiek  skał w wyrobisku  na środkowy noryk (216,5 mln do 203,6 mln lat temu-przyp. autora), co oznaczałoby uznanie naszego pradinozauara Silesaurus opolensis za młodszego wiekiem niż dotąd zakładano.

O wkładzie Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, który  prowadzi badania w zakresie geochemii, sedymentologii i paleontologii odsłonięcia w Krasiejowie mówił prof. Tomasz Zieliński. Po raz pierwszy  przedmiotem badań jest analiza składu izotopowego szczątków fosforanowych oraz skał z pokładów kościonośnych, co pozwoli zinterpretować środowisko życia kręgowców  i ich ewentualnych migracji.

Systematyczne badania materiałów osteologicznych prowadzi również  Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. Prof.  Leonid Rekovets objął  opieką promotorską doktorantów: Katarzynę Lech i Krzysztofa Książkiewicza, którzy zajmują się kolejno charakterystyką morfologiczną kapitozaura Cyklotosaurus intermedius  oraz aetozaura Stagonolepis z późnego triasu Polski.

Udział Uniwersytetu Opolskiego w badaniach stanowiska dokumentacyjnego „Trias” przedstawiła  dr Dorota Konietzko-Meier, która razem z dr Tomaszem Sulejem była  współautorką ustanowienia nowego gatunku Cyklotosaurus intermedius  oraz  autorką rozprawy doktorskiej na temat uzębienia metopozaurów.

Gdy w roku 2007 Pracownię Paleontologii  przekształcono w Zakład Paleobiologii  pod kierunkiem prof. UO dr hab. Adama Bodziocha, rozpoczęto wyspecjalizowane badania wnętrza kości, dzięki czemu można było poznać środowisko i życie kręgowców  z Krasiejowa.

Po południu odbyła się dalsza część referatowa (dr John  Jagt, dr Nikole Klein, dr Monika Kowal-Linka, dr Tomaś Lehotsky, mgr Kamil Gądek) oraz sesja posterowa przygotowana przez studentów, doktorantów i magistrantów.

W drugim dniu goście  odwiedzili Muzeum Paleontologiczne w starej szkole, gdzie S. Widawska zapoznała zebranych z działaniami Stowarzyszenia Miłośników Krasiejowa  oraz własnymi działaniami edukacyjnymi jako nauczyciela GZS Gimnazjum nr 1 w Ozimku, na rzecz promocji odkryć i badań wykopaliskowych. Następnie uczestnicy wyjazdu terenowego pojechali do Juraparku, gdzie w roli  gospodarza wystąpił  dr Andrzej Boczarowski, który znany jest z niezwykle ciekawych prezentacji, zainteresowań i swady z jaką potrafi opowiadać  o prehistorii.

Konferencja była podsumowaniem prac badawczych,  a jednocześnie po raz kolejny uświadomiła nam skutki naukowe i społeczne  tego znaczącego  światowego odkrycia.

Autor: Sylwia Widawska



Prace wykopaliskowe na stanowisku paleontologicznym są prowadzone sukcesywnie od roku 2000 do chwili obecnej. 



 

  • Data aktualizacji: 2017-07-19 01:19
  • |
  • Licznik odwiedzin: 539 075